Norwescy naukowcy przez dwa lata obserwowali osoby z otyłością, które jadły bardzo mało węglowodanów i dużo tłuszczów nasyconych. Cholesterol LDL wzrósł u nich umiarkowanie, ale inne wskaźniki poprawiły się, a poziom apoB nie zwiększył się.

Jak przebiegało badanie CARBFUNC

W badaniu wzięły udział 193 dorosłe osoby z otyłością, mieszkające w okolicach Bergen w zachodniej Norwegii. Uczestników losowo przydzielono do jednej z trzech diet i obserwowano nawet do dwóch lat. Projekt prowadzi prof. Simon Dankel z Wydziału Nauk Klinicznych Uniwersytetu w Bergen, a wyniki opublikowano w czasopiśmie „eBioMedicine”. Pierwszą autorką jest doktorantka Cathrine Loddervik.

Pierwsza grupa jadła dietę bardzo ubogą w węglowodany (poniżej 10% energii), za to bogatą w tłuszcz, w tym nasycony. Prawie jedna trzecia energii pochodziła z tłuszczów nasyconych, podczas gdy zwykle zaleca się mniej niż jedną dziesiątą. Dwie pozostałe grupy stosowały dietę zgodną ze standardowymi zaleceniami, z węglowodanami z produktów rafinowanych albo mało przetworzonych. Według autorów żadne wcześniejsze badanie nie zakładało tak wysokiego spożycia tłuszczów nasyconych przez tak długi czas.

Wszystkie diety miały kaloryczność możliwą do utrzymania na dłużej (około 2500 kcal dla mężczyzn i 2000 kcal dla kobiet), takie samo białko, ograniczony dodany cukier (1–2% energii) i zalecenie 500 g warzyw dziennie.

Co się zmieniło we krwi

Cholesterol LDL zwiększył się o 5–10% w grupie niskowęglowodanowej. Wzrost wynikał głównie z większych cząstek LDL, a wcześniejsze badania wiązały większe ryzyko raczej z małymi, gęstymi cząstkami. Te nie zmieniły się w istotny sposób. Najważniejsze, że apoB, białko budujące cząstki transportujące cholesterol i uważane za główny czynnik ryzyka, nie wzrosło ani nie zmieniło się inaczej niż na dietach z większą ilością węglowodanów.

  • Trójglicerydy spadły nawet o 20–35%.
  • Cholesterol HDL wzrósł o 5–18%.
  • W grupach z większą ilością węglowodanów wartości te pozostały w zasadzie bez zmian.

Trójglicerydy i HDL są powiązane z insulinoopornością, cukrzycą typu 2 i zespołem metabolicznym. Tomografia komputerowa po 12 miesiącach nie wykazała wyraźnego wzrostu zwapnień w tętnicach wieńcowych na diecie bogatej w tłuszcze nasycone, a grupy nie różniły się pod tym względem.

Jak czytać te wyniki

Autorzy podkreślają ostrożność. „Nie możemy z góry uznać, że umiarkowany wzrost cholesterolu LDL jest bez znaczenia” – powiedziała Cathrine Loddervik. Prof. Dankel zaznacza, że potrzeba dalszych badań nad długofalowym wpływem łącznych zmian w lipidach. Jego zdaniem wzrostu LDL nie należy oceniać w oderwaniu od reszty wskaźników, a dietę niskowęglowodanową i tłustą można rozważać jako alternatywę, przynajmniej u osób z otyłością. Warto pamiętać, że w grupie wysokotłuszczowej wyeliminowano większość produktów zbożowych, a w pozostałych dietach węglowodany pochodziły głównie z pełnych ziaren.

Co to oznacza dla czytelnika w Polsce

Wyniki nie zmieniają oficjalnych zaleceń żywieniowych, które w Polsce i innych krajach UE nadal zalecają ograniczanie tłuszczów nasyconych. Badanie objęło wyłącznie osoby z otyłością w jednym regionie Norwegii, więc nie można przenosić wniosków na całą populację. Jest to też analiza dodatkowa (wtórna) badania, a nie dowód na długofalowe zdrowie czy mniejszą liczbę zawałów.

W praktyce nie jest to zachęta do samodzielnego przejścia na dietę bogatą w tłuszcze nasycone. Osoby z podwyższonym cholesterolem lub chorobami serca powinny o każdej większej zmianie jadłospisu porozmawiać z lekarzem lub dietetykiem. Wyniki pokazują raczej, że przy ocenie ryzyka warto patrzeć na pełny profil lipidowy, a nie tylko na jeden wskaźnik.

Źródło: Medical Xpress – „Low-carb diet high in saturated fat shows mixed effects on cholesterol in two-year trial”

Author

adelewashere.com amata-us.org https://merikotka.com/pakiet-luxmed-dla-rodziny-zdrowie-twoich-bliskich-pod-kontrola/